fbpx

Dietetyka

Żywienie dzieci i dorosłych

Latest Posts

    Sorry, no posts matched your criteria.

facebook instagram

Rozszerzanie diety okiem potrójnej mamy

Dziś mam dla Was ciekawy wywiad z mamą trójki dzieci, która rozszerzała im dietę metodą Baby-led weaning (BLW). Przeczytajcie za co polubiła metodą BLW, z jakimi problemami się borykała i jak sobie z nimi poradziła.

Jesteś mamą trójki dzieci, w tym jednego smyka, który jest właśnie na etapie rozszerzania diety. Jak Wam idzie rozszerzanie diety?

Na początku szło nam średnio i gdyby to było moje pierwsze dziecko, to bym się martwiła, że ona nic nie je. Memlała, wypluwała, przekładała językiem z jednej na drugą stronę, trochę połykała. Papkowatą konsystencję lubiła najmniej. Jeżeli coś jej smakowało, odrywała dziąsłami kawałek i połykała (np. arbuz). Teraz ma 9 miesięcy i idzie nam bardzo dobrze. Ona po prostu je z nami i jakoś niespecjalnie ją kontroluje, trochę pomagam, trochę podnoszę z podłogi. Wiem, też że przyjdzie czas, że znowu będzie słabiej jadła. Teraz je wszystko, makarony, warzywa, kasze, owoce, chleb, mięso.

Czy twoje podejście do rozszerzana diety zmieniało się czy ewoluowało z każdym kolejnym dzieckiem?

Każde dziecko spowodowało ZASADNICZE zmiany. BLW pierwszy raz stosowałam 6 lat temu, ale wtedy byłam tym bardzo zestresowana, nie do końca rozumiałam na czym polega i nie byłam siebie pewna. Nie znałam np. pojęcia żywności gęstej energetycznie i na pewno popełniłam kilka błędów. Nadal jednak uważam, że w miarę dobrze wtedy sobie poradziłam, co nie zmienia faktu, że syn niestety nie jada teraz wielu potraw i ma wybiórczość pokarmową. Niestety nie wiem, czy to wina moja, czy jego charakteru, osobowości, bo należy do tych bardzo wymagających dzieci.

Średnia córka to było złoto, łatwy w obsłudze niemowlak i z niskimi potrzebami. Nie przejmowałam się niczym, jadła co dostała, a jak nie jadła, to też się nie stresowałam. W pewnym momencie straciła apetyt, wtedy zareagowałam i okazało się, że ma anemię. Po suplementacji się poprawiło, trochę też zmodyfikowałam wtedy jadłospis i pilnowałam żelaza w diecie. Córka ma teraz 3,5 roku, je dosyć ładnie, choć również coraz częściej odmawia niektórych pokarmów.

Najmłodsza córka miała trochę problemów ze ssaniem piersi, ma skrócone wędzidełko (podcięte, ale chyba do kolejnej korekcji) i trochę się bardziej martwiłam jak będzie nam szło. Też od razu trochę bardziej zwracam uwagę na żelazo w diecie, żeby nie powtórzył się problem niedoboru żelaza.

Które zasady, reguły pozostają niezmienne? A czym, już teraz wiesz, że nie warto sobie zawracać głowy?

Niezmienne pozostaje to, że moje dzieci jedzą zawsze z nami, nie robię tego dla wyższej idei, a dlatego że tak mi łatwiej to zorganizować. Druga to, że jemy to samo, teraz niemowlę dostaje jedzenie bez soli lub ze zmniejszoną ilością, jeżeli akurat nie do końca udało mi się jej zupełnie pozbyć. Zdarza mi się też modyfikować jeden obiad np. tak żeby syn zjadł, bo nie lubi niektórych rodzajów mięsa więc jemu wyjmuje i on dostaje resztę, ale obiad jest jeden.

Staram się też ograniczać słodycze, bo jednak moje dzieci i my bardzo je lubimy, sporo gotuję i piekę, wolę żebyśmy jedli coś, co sama zrobiłam.

Niezmienne pozostaje również samodzielne gotowanie, oczywiście czasami korzystam z mrożonych pierogów czy paluszków rybnych, jednak większość gotuje.

Czym przejmuje się mniej? Mniej martwię się tym, że obiad może nie do końca jest dostosowany do niemowlaka, oczywiści staram się ograniczać sól, czy nie podaję miodu i grzybów leśnych, jednak jeżeli jesteśmy w restauracji to nie stresuje się, że zje coś dorosłego.

Skąd dowiedziałaś się o metodzie BLW? I czy stosowałaś ją u wszystkich swoich dzieci?

O metodzie BLW dowiedziałam się z grupy na Facebooku o karmieniu piersią. Stosowałam ją i stosuję dalej u wszystkich dzieci.

Co jest według Ciebie istotą tej metody?​

Dla mnie to wspólne jedzenie i godzinowe i jakościowe, pozwolenie dziecku na wybranie co jemu odpowiada najbardziej z całego talerza – w papkach się tak nie da, jest papka zmieszana i tyle.

Czy miałaś jakieś trudności przy stosowaniu BLW? Co z bałaganem i zakrztuszeniami, czyli jednymi z najczęściej wymienianych minusów metody BLW?

Czasami problemem może być wybiórczość tego, co zjada dziecko. Zawsze trochę obawiam się zadławienia, raz miałam niebezpieczną sytuację z synem, zakrztusił się kawałkiem papryki. Teraz wiem, że był posadzony w złej pozycji – na leżaczku i już nigdy więcej tak nie podałam żadnemu dziecku jedzenia. Synowi udało się odkrztusić i nic złego się nie stało.

To była jedna jedyna taka sytuacja, inne drobniejsze zdarzały i zdarzają się cały czas, ale to kwestia dobrej pozycji, ciągłej obserwacji dziecka ( małe dziecko nigdy nie je bez opieki) oraz opanowania i wiary, że sobie samo ładnie poradzi. U nas sobie zawsze radzi.

Bałagan, no był i jest okrutny ? Na szczęście mieliśmy psa, który pięknie sprzątał pod krzesełkiem. Najczęściej cała podłoga, krzesełko i ubranie do mycia. Już się totalnie przyzwyczailiśmy i wiemy, że to minie.

Jak obecnie wyglądają wasze rodzinne posiłki?

Standardowo – śniadanie, 2 śniadanie, obiad, przekąska, kolacja.

Jakiej potrawy nie tknie żadne Twoje dziecko?

Gabrysia jest na etapie, że posmakuje wszystkiego, tego niejadalnego również ? Starsze dzieci nie lubią zielonych sałatek i raczej ich nie posmakują.

Czy są dania, które lubią wszystkie Twoje dzieci?

Placki, naleśniki, tosty, pierogi, kanapka z masłem, rosół, pomidorowa, dyniowa, ziemniaki, ser żółty, ciastka, owoce, zupa mleczna, kaszka, pieczone bataty, kotlety wieprzowe, marchewka na maśle.

Czy mogłabyś podzielić się z nami przepisem na danie, które bardzo lubią Twoje dzieci i które jest jednocześnie zdrowe 🙂

  • Warzywa z piekarnika, (co kto lubi i ma) pokroić w słupki, polać oliwą, ziołami i do piekarnika.
  • Spaghetti Carbonara, klasyczne bez śmietany. Makaron gotujemy, w garnku smażymy trochę boczku/pancetty, parmezan trzemy na drobnych oczkach i mieszamy z jajkami w misce. Ugotowany makaron przekładamy do boczku mieszamy, zdejmujemy z ognia i natychmiast przelewamy jajka z serem, cały czas energicznie mieszając. Powstaje pycha kremowy sos. Mój syn który nienawidzi jajek uwielbia go ?
  • Zupa dyniowa z bloga Kwestia smaku.
  • Placki z kaszy manny z bloga Alantkoweblw ( wszystkie rodzaje).
  • Tosty francuskie z bananem z bloga Szpinak robi ble.

Jaką złotą radę dałabyś mamie, która startuje właśnie z rozszerzaniem diety swojego pierwszego dziecka?

Żadnej 😉 to trzeba samemu przeżyć, a do tego każde dziecko jest inne i sprawdza się u niego co innego.


Więcej o metodzie Baby-led weaning przeczytasz tutaj:

Zapraszam też po przydatne ściągawki na czas rozszerzania diety, które można pobrać z mojego sklepu za darmo: SKLEP