fbpx

Dietetyka

Żywienie dzieci i dorosłych

Latest Posts

    Sorry, no posts matched your criteria.

facebook instagram

Co ma piernik do wiatraka? Co ma zmywarka do niemowlaka?

Dzisiejszy poranek bez dzieci natchnął mnie do pewnych przemyśleń i przypomniał o zasłyszanej kiedyś na konferencji informacji. Postanowiłam ją sprawdzić, pogłębić i podzielić się tym z Wami

Mój codzienny pośniadaniowy rytuał to „pralkozmywarka”, czyli wstawienie lub rozładowanie zmywarki i wstawienie prania. Dziś jednak otworzyłam zmywarkę, a tam pustka, haha. Wieczór i poranek bez dzieci poskutkował znaczącym zmniejszeniem ilości garów do mycia.

Konferencja

Konferencja natomiast dotyczyła mikrobiomu dzieci. Otóż okazuje się, że jednym z czynników zaburzających rozwój prawidłowej mikroflory przewodu pokarmowego dziecka (oprócz cesarskiego cięcia, karmienia mlekiem modyfikowanym, stosowania antybiotyków, zaburzeń w mikroflorze dróg rodnych matki czy cukrzycy ciążowej) jest też… mycie naczyń w zmywarce zamiast ręcznie.

Badanie naukowe

Przeprowadzono ciekawe badanie na ponad tysiącu szwedzkich dzieci, które pokazało że w rodzinach, które używają zmywarek częściej pojawiają się u dzieci takie zaburzenia jak astma czy egzema. W rodzinach, które myły naczynia ręcznie choroby te występowały rzadziej. Swoją drogą gdzie oni znaleźli tyle rodzin bez zmywarki, to ja nie wiem 😉 ? Badanie nie pokazało jednoznacznej zależności, ponieważ na wynik mogły mieć wpływ także inne czynniki związane ze stylem życia rodzin. Natomiast wyniki tego badania wpisują się idealnie w tzw. hipotezę higieniczną powstawania alergii i innych chorób autoimmunologicznych, w których szwankuje układ odpornościowy.

Hipoteza higieniczna powstawania alergii

Hipoteza higieniczna zakłada, że nasz współczesny styl życia jest zbyt sterylny i nasz układ odpornościowy od tego właśnie wariuje. Dzieje się tak m.in. dlatego, że układ immunologiczny aby działał prawidłowo musi ciągle trenować – dostawać małe porcje patogenów: bakterii, wirusów, grzybów, pleśni, pasożytów. Dzięki tym małym porcjom ćwiczy jak reagować i wie już jak to robić, gdy zagrożenie pojawi się w większej ilości. A gdy w środowisku dokoła nas nie ma tych patogenów? Zaczyna wtedy atakować sam siebie.

Przekładając to na życie codzienne – w rodzinach, które mają psy i koty, mieszkają na wsi lub pozwalają swoim dzieciom od czasu do czasu zjeść trochę piasku z piaskownicy, nieumyte owoce a w sezonie wypić trochę wody z miejskiej fontanny – rzadziej występują alergie.

Zmywarka

Wracając do zmywarek: środki chemiczne stosowane w zmywarkach (tabletki i nabłyszczacze) mają ogromny potencjał działania na bakterie. Dodatkowo myjemy naczynia w dużo wyższej temperaturze, niż gdybyśmy robili to ręcznie.

Wstawiamy talerz do zmywarki, która myje naczynia w wysokiej temperaturze i za pomocą agresywnych środków chemicznych. Talerzyk wychodzi ze zmywarki czyściutki jak ta lala, błyszczący, czasem nawet pachnący i prawie… sterylny. Zabijamy dużo więcej bakterii i grzyby i tych dla nas groźnych i tych dla nas korzystnych, niż zrobilibyśmy to myjąc naczynia ręcznie. Zmniejszamy tym samym mikroflorę naszego otoczenia i jej ilość i jej różnorodność.

Zmywarka w znaczący sposób wpływa więc na nasze zdrowie:

  1. Poprawia kondycję psychiczną matek (i innych ludzi w permanentnym niedoczasnie) , które mają wciąż i wciąż full garów do umycia.
  2. Poprawia produktywność i pozwala lepiej zarządzać czasem – sprawia, że zamiast myć naczynia możemy pobawić się z naszymi słodkimi pociechami, poćwiczyć, poczytać książkę lub smacznie spać.
  3. Niestety wpływa także niekorzystnie na florę bakteryjną naszych jelit, a każde jej zachwianie obniża nasza odporność na groźne patogeny i predysponuje nas do rozwoju chorób.

Czy bardziej chodzi o stosowanie środków chemicznych (tabletek do zmywarki, nabłyszczaczy, soli zmywarkowej) czy o wysoką temperaturę? Tego nie wiem, ale jest to temat, który mnie interesuje. Sama nie wyobrażam sobie już życia bez zmywarki. Przeprowadzając się do nowego mieszkania szukałam największej możliwej zmywarki dostępnej na rynku, tak aby upchnąć tam jak najwięcej brudnych garnków i milion kubeczków i talerzyków. Obecnie jestem na etapie wstawiania 1,5-2 zmywarek dziennie. Nie namawiam Was do noszenia wody z rzeki, prania na tarze w szarym mydle, klęczenia na grochu ? i ascezy. Natomiast warto mieć świadomość, że takie cuda współczesnej technologii kosztują nas dużo więcej niż tylko pieniądze i są to często koszty ukryte i takie które ponosimy dopiero po długim czasie.

Sama stopniowo przechodzę na używanie środków czystości domowej roboty, które zdecydowanie są mniej agresywne no i mam świadomość, że zmywarka nie jest rozwiązaniem idealnym. Jednak na chwilę obecną nie jestem w stanie z niej zrezygnować.

Co ma zmywarka do niemowlaka?

Tak więc wracając do pytań postawionych w tytule:

Co ma piernik do wiatraka? Nie wiem ?

Co ma zmywarka do niemowlaka? Niezbyt korzystnie wpływa na jego kształtujący się mikrobom.

Poradziliśmy sobie z chorobami z brudu i głodu, ale niestety teraz musimy stawiać czoła chorobom z czystości i przejedzenia...