10 zasad zdrowej diety wg. Ajurwedy

masala-1649416_640

Od dawna zbieram się za napisanie czegoś o Ajurwedzie, mimo, że moja pierwsza fascynacja nią już dawno minęła.
Napiszę później więcej o doszach, o ama, o czakrach …, ale to wszytsko później, bo nie chcę wystarszyć Was obco brzmiącymi terminami. Nie koniecznie trzeba też na początek robić sobie test jaką doszą jestem? Vata, pitta czy Kapha? Choć taki też się na stornie pojawi.

Bo Ajurweda jest moim zdaniem bardzo prosta i może dla nas stanowić fajną inspirację, choćby do tego, by podreperować swój sposób odżywiania. Na początek mam więc dla Was 10 zasad zdrowej diety i spożywania posiłków według Ajurwedy:

  1. Pożywienie musi być ciepłe (zazwyczaj ugotowane)
  2. Pożywienie ma być smaczne i łatwe do strawienia
  3. Pożywienie należy spożywać we właściwych ilościach – ani za dużo, ani za mało.
  4. Jedzenie należy spożywać na pusty żołądek, po dokładnym strawieniu wcześniejszego posiłku.
  5. Pożywienie musi być tak dobrane, aby działało na organizm w sposób uzupełniający, a jego właściwości nie powinny ze sobą kolidować.
  6. Pożywienie powinno być spożywane w miłym otoczeniu i serwowane we właściwych naczyniach, tak by spotęgować przyjemność płynącą z jedzenia.
  7. Nie powinno się jeść w pośpiechu.
  8. Posiłek nie powinien się przecierać w nieskończoność
  9. W czasie posiłku należy się koncentrować na jedzeniu.
  10. Należy spożywać tylko takie pokarmy, które są odżywcze dla Ciebie oraz służą Twojemu usposobieniu psychicznemu.

Bardzo proste zasady, prawda? A równocześnie jak trudne do spełnienia w naszym codziennym życiu. Przypomnij sobie, jak wyglądały Twoje obiady w ciągu ostatnich 3 dni i jeszcze raz spójrz na te 10 punktów. Jak często jemy w pośpiechu, objadamy się, jemy posiłki, po których źle się czujemy, jemy przed telewizorem czy telefonem.

masala-1649416_640

Te 10 zasad i pewna doza samowiedzy i wczucia się w swój organizm wystarczyłyby do tego by być zdrowym i nie chorować na żadne choroby dietozależne. Odżywianie jest tak na prawdę bardzo proste, nie chodzi o to, żeby skupiać się na szczegółach np. Czy na śniadanie mam zjeść węglowodany czy białko i tłuszcze? Ile określonych produktów muszę zjeść aby pokryć dzienne zapotrzebowanie na magnez? Ile kalorii wynosi moje dzienne zapotrzebowanie energetyczne. Chodzi o to, by przestrzegać kilku intuicyjnych zasad i o to, by zauważyć, które pokarmy nam służą, a które nie.

Definicje zdrowia. Co wpływa na nasze zdrowie?

Akademicka definicja zdrowia jest definicją Światowej Organizacji Zdrowia (WHO):

Na zdrowie składa się wspólnie – fizyczny, psychiczny i społeczny dobrostan. Zdrowie nie jest tylko brakiem choroby czy niedomaganiem.

To definicja WHO, która funkcjonuje niezmiennie od 1948 roku. Drugie zdanie ma dużą wartość. Mówi, że zdrowie jest czymś pozytywnym, a nie brakiem. Blisko tej definicji do holistycznych ujęć zdrowia, biorących pod uwagę nie tylko ciało, ale też umysł człowieka.

Żeby tak jeszcze miała ta definicja zastosowanie praktyczne, np. w służbie zdrowia. Tam wciąz dominuje pojęcie negatywne zdrowia, czyli zdrowie=brak choroby. Niektórzy mówią też przy okazji, że nie ma ludzi zdrowych, są tylko źle zdiagnozowani 😉 Służba ZDROWIA wciąż zajmuje się raczej tylko chorobami, tak jak Encyklopedia zdrowia [1] traktuje w przeważającej części o CHOROBACH. Może Encyklopedia chorób tak dobrze by się nie sprzedała?

Co dalej?

W raportach WHO możemy wyczytać 10 wiodących czynników ryzyka utraty zdrowia w krajach wysoko rozwiniętych. Są to:

  1. Palenie tytoniu
  2. Wysokie ciśnienie tętnicze
  3. Nadwaga i otyłość
  4. Brak aktywności fizycznej
  5. Wysokie stężenie cukru we krwi
  6. Wysoki cholesterol
  7. Niskie spożycie warzyw i owoców
  8. Zanieczyszczenie powietrza
  9. Nadużywanie alkoholu
  10. Ryzyko zawodowe

Warto zwrócić uwagę na to, że 8 na 10 czynników zależy od nas samych, połowa wiąże się bezpośrednio z dietą.

W 1974 roku minister zdrowia Kanady – Marc Lalonde opublikował raport pt. A new perspective on the health of Canadians, w którym sformował koncepcję pół zdrowia. Wyróżnił 4 główne obszary czynników mających wpływ na zdrowie jednostki. Są to:

  1. Biologia – czyli to, z czym człowiek przychodzi na świat.
  2. Środowisko – czyli, to gdzie żyje i na co nie ma wpływu lub ma wpływ minimalny.
  3. Styl życia – to jak człowiek żyje; wszystkie decyzje jakie podejmuje ( tu mieści się również dieta)
  4. Opieka medyczna – to co medycyna może poprawić (lub zepsuć)

W skrócie i z uwzględnieniem proporcji przedstawić to możemy następująco:

Od czego zależy zdrowie? wg. Lalonda

Co na ten temat ma do powiedzenia Ajurweda?

Na pewno to, że człowiek ma dużo większy w wpływ na swoje własne zdrowie, niż w ujęciu akademickim.

Tajemnica zdrowia doskonałego tkwi w tym, że musisz je wybrać sam. Możesz być tak zdrowy, jak myślisz, że jest to dla Ciebie możliwe. [2]

Zdrowie oznacza porządek, a choroba nieporządek. […] Stan zdrowia istnieje wtedy, gdy ogień trawienny (agni) jest w stanie równowagi, cielesne humory (vata, pitta, kapha) są również w stanie równowagi, trzy produkty odpadowe (mocz, kał i pot) są  wytwarzane na normalnym poziomie i pozostają w równowadze, zmysły funkcjonują normalnie, a ciało, umysł i świadomość pracują harmonijnie. Gdy równowaga któregoś z tych systemów zostaje zakłócona, zaczyna się proces chorobowy. Ponieważ równowaga wyżej wymienionych elementów i funkcji jest odpowiedzialna za naturalną odporność i wytrzymałość, osoby będące w dobrym zdrowiu nie mogą dotknąć nawet choroby zakaźne. Tak więc każdy przypadek braku równowagi ciała i umysłu jest przyczyną fizycznego i psychicznego bólu i nieszczęścia. [3]

W Ajurwedzie dużo mocniej zaakcentowany jest wkład własny w zdrowie. Człowiek silny i zrównoważony ( zarówno fizycznie jak i duchowo) zachowuje zdrowie nawet pomimo niesprzyjających czynników zewnętrznych.  Ciało nie jest nam dane raz na zawsze a wciąż odnawia się i buduje na nowo. Dlaczego więc nie mielibyśmy zbudować zdrowego organizmu? Człowiek nie jest bezwolną marionetką wystawioną na pastwę wirusów, bakterii i pełnego zagrożeń życia. Może sam kształtować swoje ciało, hartować ducha, może stać się silny, odporny i przeżyć życie tak jak tego sobie życzy.

Ajurweda, jako system leczenia, w dużo większym stopniu zajmuje się tym, jak do choroby nie dopuścić, natomiast medycyna jaką znamy – jak ją wyleczyć. Ajurweda dużo większy nacisk kładzie więc na profilaktykę zdrowotną.

mandala
Mandala

Te dwa ujęcia zdrowia nie są ze sobą sprzeczne, a uzupełniają się wzajemnie. Tak jak Ajurweda będzie skuteczniejsza w przypadku zachowania zdrowia i wszelkich chorób przewlekłych i degeneracyjnych, tak nowoczesna medycyna będzie skuteczniejsza wszędzie tam gdzie potrzeba jest szybka precyzyjna interwencja, np, w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia, operacji chirurgicznych, ratowania ofiar wypadków itp.

Zdrowie jest stanem natury, a choroba jest znakiem, że człowiek postępuje przeciwko niej, ale jednocześnie wskazówką jak powrócić do zdrowia.


[1] Encyklopedia zdrowia, red. W.S. Gumułka, W. Rewerski, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2000

[2] Deepak Chopra, Zdrowie doskonałe. O harmonii ciała i umysłu, wyd. W.A.B., Warszawa 2010, s.22

[3] Vasant Lad, Ayurweda. Starożytna medycyna Dalekiego Wschodu,Dom Wydawniczo-Księgarski KOS, Katowice 1997, s.31

Ajurweda i idealne ciało

Kontynuując temat szczupłej sylwetki ciała, o którym pisałam w poście: Zdrowie ma różne kształty, znalazłam niedawno odpowiedni fragment w książce mojego ulubionego ajurwedyjskiego autora:

Waga ciała jest tematem delikatnym. Każdy chce uzyskać idealną wagę, lecz miliony ludzi o to bezskutecznie walczą; mają obsesję na punkcie szczupłej figury. Szczególnie kobiety czują się niepewne i mają poczucie mniejszej wartości, jeśli nie wyglądają tak, jakby wyszły ze stron magazynu „Vogue”. Znawcy ajurwedy powiedzieliby, że problem nie tkwi w naszym opętaniu myślą o idealnej figurze, lecz w nieznajomości podstawowego wzoru natury. Z natury kobieta typu wata będzie szczupła, a kapha solidnie zbudowana, jeśli nie ciężka. To, co daje obydwu niekwestionowaną atrakcyjność, leży głębiej. Typy wata są czarujące, żywe i tryskające energią – wyrażają naturalne ożywienie. Typy kapha mogą nie mieć lekkiego, zwinnego ciała, lecz mają swoisty urok – są pogodne, z dużymi łagodnymi oczami; odznaczają się spokojnym zachowaniem i pełną, łagodnie zaokrągloną figurą. W oczach wajdji – lekarza ajurwedy –  jest to idealny typ, równie zdrowy, jak piękny. Typy pitta, najbliższe zachodniemu ideałowi, są średniej budowy, proporcjonalne, zazwyczaj opanowane, co czyni je atrakcyjnymi dla otoczenia. Z punktu widzenia natury każda z dosz prezentuje ideał o takiej samej wartości; taki sam powinien być też w naszych oczach.  


Deepak Chopra, Zdrowie doskonałe. O harmonii ciała i umysłu, wyd. W.A.B., Warszawa 2010, s. 95

Zdrowie ma różne kształty

d4

Od niedawna w radio leci reklama pasty do zębów zaczynającą się od słów: „Każdy chce mieć białe zęby, ale nie każdy wie […]” zawsze w tym momencie mam ochotę dopowiedzieć: „…ale nie każdy może je mieć”.

Kolor zębów zależy nie tylko od naszych nawyków żywieniowych i higienicznych, ale po prostu od tego czym obdarzyła nas matka natura, czyli m.in. od stopnia mineralizacji naszego kośćca. Pierwsze mleczne zęby niemowlaków są bialutkie, czasem aż niebieskawe, bo słabo zmineralizowane. Zęby dorosłych natomiast są bardziej żółte w stosunku do nich, gdyż mają większą zawartość minerałów. Każdy chciałby mieć zęby jak z reklamy pasty do zębów, śnieżno białe, a ten śnieg raczej z lodowca, niż z Polski. Nie każdy natomiast wie jak producenci past manipulują fałszywym obrazem i np. sztucznie poprawiają kolor zębów występujących w reklamach osób. Siła przekazu medialnego i lansowanych wzorów jest tak mocna, że nawet jeśli gdzieś tam z tyłu głowy o tym wiemy, i tak chcielibyśmy mieć hollywoodzki uśmiech. Tymczasem zdrowe zęby mogą mieć różnorakie odcienie: niebieskawe,białe, kremowe.

I tak jak w przypadku zębów, kultura lansuje jedyny słuszny wzorzec i metody jego osiągnięcia, tak jest w przypadku figury ciała. Wpajane nam jest to od dawna: każda kobieta powinna być szczupła, a mężczyzna atletycznie zbudowany. Tymczasem nie każdy może mieć te tak silnie wizualnie promowane w mediach kształty. Naszym priorytetem powinno być zdrowie, czyli sprawność fizyczna, intelektualna i poczucie szczęścia, a nie wyimaginowany ideał. Zazwyczaj jest on trudny do osiągnięcia a i szczęścia wcale nie daje.

Z radością obserwuję, że coraz więcej ludzi zaczyna myśleć krytycznie w tym temacie. Zaczynają zdrowo postrzegać swoje ciało, akceptować jego potrzeby i ograniczenia. Mówią głośno, że nie chcą tak jednostronnego świata, w którym tylko ci którzy wpasują się w jego rygorystyczne i często nienaturalne dla nich ramy maja szansę na powodzenie i szczęście.

W jednym z ostatnich numerów sobotnich Wysokich Obcasów przeczytałam artykuł o grubych adeptkach jogi (link). Grubych – tak same siebie nazywają. Kobiety, które zamiast rezygnować z zajęć z powodu ograniczeń swojej figury czy lęku przed krytycznymi spojrzeniami innych, dostosowały jogę do siebie. Z jej dobrodziejstw  korzystać może przecież każdy. Bohaterki artykułu zaakceptowały swoje ciała i zaczęły działać w zgodzie z nimi. Przy okazji rozćwiczyły się tak, że założyły własne studia jogi i  dołączyły do ruchu Health at Every Size. Ich ciało w asanach wygląda pięknie. Być może dzięki regularnej gimnastyce schudną, być może nie. Być może ich figura pozostanie taka sama jak przed rozpoczęciem ćwiczeń, ale ich ciało nabierze witalności i gibkości, a umysł świeżości i refleksji.

Chude modelki reklamujące bieliznę Victoria’s Secret, zestawione z reklamą Dove i jego kampanią Prawdziwego Piękna.

Zdrowie ma różne kolory i kształty. Mądre jest ajurwedyjskie rozróżnienie konstytucji ciała. Są trzy główne typy budowy, tzw. dosze: Vata, Pitta i Kapha.

  • Vata ma lekką i szczupłą budowę ciała, z trudem przybiera na wadze. Jest aktywna, ale działa raczej zrywami i szybko się męczy.
  • Pitta ma ciało proporcjonalnie zbudowane, średnią siłę i wytrzymałość.
  • Kapha jest solidnie zbudowana, ma skłonność do tycia i problemy ze zrzuceniem wagi. Jest za to bardzo wytrzymała i ma stały poziom energii.

Oczywiście to tylko idee, a każdy człowiek jest swoją własną niepowtarzalną mieszanką Vata, Pitta i Kapha z przewagą jednej lub dwóch dosz. I tak Vata gdy jest za bardzo rozedrgana i rozbiegana może niezdrowo chudnąć, a Kapha jeśli się zanadto rozleniwi  może za bardzo utyć.

W tym ajurwedyjskim rozróżnieniu dosz nie tylko o budowę ciała i ilość energii chodzi. Te podstawowe typy to całe konstytucje biologiczno-duchowe. Ale o tym dokładniej napiszę w innym poście.