Dzisiaj piszę nie jako dietetyk, a jako żona męża, który zamienił coca-colę na pyszny i równie słodki koktajl, choć słodycz jego pochodzi tylko z warzyw i owoców!

Jak przygotować turbo koktajl, który jest tak gęsty i jeśli chodzi o konsystencję i wartość odżywczą, że zastąpi wam śniadanie?

Proszę bardzo:

Kupujemy warzywa na rynku: marchewka, seler, pietruszka, buraki i jabłka. W markecie kupujemy: banany,awokado, cytrynę, imbir, siemię lniane. W sklepie ze zdrową żywnością: olej rzepakowy tłoczony na zimno.

Zapasy

Zapasy

Warzywa korzeniowe szorujemy szczoteczką. Najwięcej witamin – znajduje się tuż pod skórką!

Robimy sok w sokowirówce – około 2 marchewki giganty, pietruszka, pół selera, burak, jabłko, pół cytryny, duży plaster imbiru.

Buraki podłużne – ponoć smaczniejsze niż okrągłe. Ktoś potwierdzi? 😉

 

Wychodzi ponad 1 litr soku.

Przygotowujemy większy dzbanek. Tak tak będzie tego więcej! 😉 I produkty, które będziemy miksować – zazwyczaj 1 banan, 1 awokado i kilka łyżek oleju. Dziś w zamian za awokado było siemię lniane – tak samo źródło dobrego tłuszczu.

Siemię, olej, banan…

 

Do tego wlewamy sok.

 

10

I miksujemy blenderem.

 

11

I mamy koktajl na śniadanie. Dzieci jedzą wszystkimi zmysłami 🙂

 

Kolor przepiękny, ilość – hurtowa jak na prawdziwego mężczyznę przystało. Trochę się tego męża czepiam, że za dużo wszystkiego i za słodko, że nie wiadomo, co się z tego mixu przyswoi… ale tak na prawdę zamykam już dietetyczną gębę i cieszę się, że codziennie na śniadanie mam taki WYPAS 🙂

Smacznego i na zdrowie!