Odpowiedź na to pytanie jest banalna, jednak często napotykam osoby, które nie mają zielonego pojęcia skąd tak właściwie bierze się w piersiach mleko. W świadomości społecznej funkcjonuje pogląd, że jedna matka „ma pokarm” a inna „nie ma pokarmu” lub „pokarm się jej skończył”. Pierwsza więc ma szczęście, druga ma go mniej. I nic nie może na to poradzić, bo mleko pojawia się i znika kiedy samo chce. A gdy mleko nagle znika lub jest go za mało, jedynym ratunkiem dla biednego wrzeszczącego z głodu dziecka jest przygotowanie mleka modyfikowanego.

Wystarczy jednak znajomość podstaw fizjologii laktacji, by wiedzieć, że mleko nie pojawia i znika w piersiach na zasadzie przypadku. Chociażby z tego względu, że w przyrodzie nie ma przypadków.

Od czego NIE zależy produkcja pokarmu:

  • od szczęścia,
  • od nieszczęścia,
  • od picia dużej ilości wody, mleka, kawy zbożowej, bawarki, ziół na laktację, piwa i innych cudownych napojów,
  • od specjalnej diety stosowanej przez matkę karmiącą,
  • od wielkości piersi,
  • od wielkości dziecka,
  • od tego czy karmiła matka i babcia.

Od czego zależy produkcja pokarmu?

  1. Od matki – matka chce karmić.
  2. Od dziecka – dziecko chce jeść i jest przystawiane do piersi na żądanie.
Mama nie ma mleka? Niemożliwe! ;)

Mama nie ma mleka? Niemożliwe! 😉

Po porodzie następuje wydzielanie się hormonów, które gwałtownie pobudzają laktację (proces wytwarzania pokarmu rozpoczyna się już w 16-22 tygodniu ciąży). Aby podtrzymać laktację pierś musi być regularnie i skutecznie opróżniana. I jest to jedyna tajemnica laktacji. I na tym właściwie można by zakończyć ten artykuł. Bo tak na prawdę wystarczy tylko mama, która chce karmić i dziecko, które chce ssać i jest prawidłowo przystawiane do piersi, by mleko popłynęło w ilości odpowiedniej dla potrzeb dziecka.

Laktacje może zaburzać:

  • Zła technika karmienia, brak odpowiedniego instruktażu położnej.
  • Ograniczenie czasu i częstości karmienia.
  • Ssanie smoczka – do czasu ustabilizowania się laktacji (pierwszych 6 tygodni) lepiej zrezygnować ze smoczka.
  • Dopajanie dziecka wodą, wodą z glukozą, herbatą, soczkiem – do 6 miesiąca tylko mleko mamy!.
  • Dokarmianie mlekiem modyfikowanym.
  • Stres matki – mama martwi się brakiem pokarmu, nie wierzy w swoje możliwości, nie ma wsparcia w karmieniu piersią wśród najbliższych.

Jedynie znikomy odsetek kobiet naprawdę nie jest w stanie wytworzyć dostatecznej ilości pokarmu.

Mamie, która chce karmić należy zapewnić wsparcie – miękką poduchę pod plecy i dobre słowo, by uwierzyła, że jest w stanie wykarmić swoje dziecko.