Zawsze gdy ktoś mówi mi o tym, że dieta wegetariańska jest niepełnowartościowa, że można nabawić się niedoborów czy chorób, gdzieś tam w głowie pałęta mi się liczba wegetarian na świecie.

Szacuje się, że obecnie jest około miliarda wegetarian na świecie, czyli więcej niż 1 osoba na 6 (dane z 2011 roku). [1]

crowds-1546437_960_720

Wiem, że nie jest to główny argument w dyskusji na temat wegetarianizmu, nie zawsze to co robi dużo ludzi jest dobre. Wiem, że w niektórych rejonach świata nie jedzenie mięsa podyktowane jest obowiązująca religią (np. w Indiach) czy po prostu ekonomią (najbiedniejsze rejony Chin czy Afryki). Ale jakoś ta ilość jest tak duża, że do mnie przemawia. Jak ci ludzie żyją? Na tej „niepełnowartościowej” diecie? Jak wychowują dzieci? Jak osiągają sukcesy w szkole, w pracy, sporcie, nauce?

Ani dieta wegetariańska ani tradycyjna nie wykluczają ryzyka niedoborów. Wegetarianizm jako taki nie jest receptą na zdrowie. A przynajmniej nie jedyną receptą lub nie dla każdego odpowiednią. Ale na pewno nie jest gorszym sposobem żywienia niż dieta tradycyjna, czyli nie wykluczająca mięsa.


[1] Wielka encyklopedia medyczna, t.22, red. Enrico Cravetto, wyd. Agora, Warszawa 2011