Baby-led weaning w dosłownym tłumaczeniu z angielskiego oznacza odstawienie od piersi kierowane przez dziecko. Jest to metoda wprowadzania pokarmów stałych do diety niemowląt, lub raczej powolnego zastępowania mleka matki lub mleka modyfikowanego pokarmami stałymi, a – co najważniejsze -procesem tym steruje samo dziecko. Autorkami  metody są Gill Rapley i Tracey Murkett, których książka: Baby-led Weaning: Helping Your Baby To Love Good Food przetłumaczona została na polski jako Bobas lubi wybór: Twoje dziecko pokocha dobre jedzenie.

Zgodnie z aktualnym schematem żywienia niemowląt zaleca się wyłączne karmienie piersią przez pierwszych 6 miesięcy życia dziecka. Około 6 miesiąca konieczne jest stopniowe rozszerzanie diety niemowlęcia. O gotowości do przyjmowania pokarmów stałych świadczą takie cechy jak:

  • umiejętność siedzenia,
  • branie małych przedmiotów dwoma palcami i wkładanie ich do buzi,
  • umiejętność gryzienia,
  • zanik odruchowego wypluwania wszystkiego co dotknie języka,
  • dziecko zaczyna domagać się częściej ssania piersi bez widocznego powodu (choroba, ząbkowanie).

Od tego momentu zaczynamy rozszerzać dietę niemowląt karmionych mlekiem o pokarmy stałe.

BLW wkracza więc około 6 miesiąca życia, choć każe raczej zwrócić uwagę na gotowość dziecka niż na metrykę. Różni się od tradycyjnego modelu tym, że omija etap karmienia łyżeczką przez rodziców i podawania papek. Dzięki temu dziecko samo w pełni kieruje procesem przejścia z żywienia mlekiem na pokarmy stałe. Tak jak wcześniej samo karmiło się mlekiem mamy (samo ssało ile chciał i kiedy chciało), tak teraz jest w stanie samo decydować o tym co je, ile i kiedy. Początkowo je palcami, później stopniowo uczy się operować sztućcami, kubkiem itd. W ciągu kilku miesięcy uczy się do czego służy jedzenie i jak jeść samodzielnie by być sytym.

Na pierwsze posiłki polecane są miękkie, łatwe do uchwycenia warzywa, np. ugotowane i pokrojone w słupki marchewki czy różyczki brokuła, następnie stopniowo zwiększa się różnorodność potraw. Zasada jest taka, że rodzic proponuje dziecku wartościowe produkty, a dziecko od początku je samodzielnie. Autorki metody uważają że nie ma przeciwwskazań, aby nawet małe dzieci dostawały pokarmy z rodzinnego stołu (czyli to co je reszta rodziny). Zwracają uwagę jedynie na kilka produktów niebezpiecznych i nieodpowiednich dla małych dzieci, np. orzechy, małe owoce, szczególnie z pestkami, oliwki, dania zbyt mocno posolone i przyprawione czy fast-food.

Dziecko cały czas jest karmione piersią lub mlekiem modyfikowanym na żądanie. Początkowo do posiłków siada najedzone mlekiem, aby miało dobry nastrój do nauki jedzenia. Idea jest taka, że w miarę czasu dziecko coraz sprawniej spożywa pokarmy, je coraz więcej pokarmów stałych a pije coraz mniej mleka i w ten sposób samo odstawia się od piersi. Jedne dzieci w wieku 1,5 roku inne w wieku 4 lat. Gdy zrezygnuje całkowicie z ssania piersi, oznacza to, że nie potrzebuje więcej mleka mamy w sensie odżywczym i potrafi w inny sposób zaspokoić potrzebę bliskości (np. przez przytulanie, głaskanie).